Klinika stomatologiczna Zabrze

Dodane: 28-01-2020 08:55
Klinika stomatologiczna Zabrze

Klinika stomatologiczna Zabrze

Nie każdy z nas ma z natury białe zęby. Aby nadać im hollywoodzki wygląd, warto odwiedzić gabinet dentystyczny, w którym będzie można skorzystać ze specjalnych metod wybielania. Wybielanie gabinetowe to alternatywa dla wybielania domowego, na przykład z wykorzystaniem past wybielających, pasków lub żeli nakładanych na zęby. Dlaczego warto zdecydować się na wybielanie w gabinecie? Przede wszystkim dentysta może zaproponować nam znacznie skuteczniejsze metody wybielania zębów. Dzięki temu, że stosowane są wtedy substancje o większym stężeniu substancji wybielających, rezultaty są znacznie lepsze. Dwoma najczęściej prowadzonymi metodami wybielania gabinetowego są: - wybielanie nakładkowe – polega na wykonaniu nakładek na zęby dla pacjenta, który następnie uzupełnia je specjalnym żelem i nosi w domu przez wskazany czas - wybielanie lampą – szybsza metoda wybielania, która wykorzystuje specjalny rodzaj lamp wybielających Zatem wtedy, gdy liczy się spektakularny efekt śnieżnobiałych zębów, stomatolog to najlepszy wybór!

Małe dzieci czasami bywają straszone przez dorosłych tym, że jeśli nie będą myć zębów to odwiedzą gabinet dentystyczny. Później taki maluch boi się, a stomatolog kojarzy mu się z kimś złym, kimś, do kogo chodzi się "za karę". Przecież dentysta to lekarz jak każdy inny. Czy straszymy dzieci wizytami u pediatry? Nie. Skąd więc wzięło się u niektórych dorosłych takie podejście do sprawy? Dzieci chłoną od nas wszystko, są świetnymi obserwatorami, szybko wyciągają trafne wnioski. Dlatego wychowanie powinno się odbywać przez dawanie dobrego przykładu, w każdym aspekcie życia, a zwłaszcza w tym zdrowotnym. Pokażmy dzieciom, że wizyta w takim gabinecie to odwiedziny u lekarza, dbanie o swoje zęby. Można zapisać dziecko na wizytę adaptacyjną, kiedy to lekarz pokazuje wszystkie sprzęty, opowiada o swojej pracy, sadza dziecko na fotelu, który podnosi się w górę i w dół itd. Po takiej wizycie dziecko dostaje zwykle jakiś upominek (np. pastę i szczoteczkę do zębów, jakąś drobną zabawkę) i przede wszystkim - nie boi się.

Dawniej, każdy budynek szkolny miał zarezerwowane pomieszczenie na gabinet dentystyczny. Uczniowie mieli więc zapewniony dostęp do leczenia ubytków, mogli się udać po fachową poradę, której udzielał stomatolog. Poza tym regularnie odbywała się fluoryzacja zębów, czasami lakowanie i inne zabiegi. Co więcej, dentysta zapraszał uczniów na przegląd stanu zębów, od razu informował o ubytkach. Wtedy nie było wymówek typu: nie byłem u dentysty, bo w przychodni nie było miejsc, wizyta prywatna jest za droga itd. Rodzic miał prawo przyprowadzić dziecko (ucznia) do takiego szkolnego gabinetu. Podobnie było z gabinetem higienistki. Tak było dawniej. Później, podczas wielu reform w szkolnictwie, obowiązkowe gabinety w szkołach jakoś zanikały - było to regulowane przez odpowiednie ustawy. Ostatnio, po kolejnej zmianie i reformie szkolnictwa, szkoły powinny znów zapewnić uczniom dostęp do gabinetów lekarskich i dentystycznych - ale pod warunkiem, że mają do tego odpowiednie pomieszczenia. Czy tak jest?

Na szczęście już dawno minęły czasy, kiedy to zęby się wyrywało, a nie leczyło. Dzisiaj jest mnóstwo możliwości, a stomatolog pracuje przy użyciu najnowszych urządzeń i technologii. Mimo że odwiedzając gabinet dentystyczny nie musimy się martwić bólem, to jednak niektórzy ludzie odczuwają pewien strach. Dlatego też bardzo ważna i kluczowa wydaje się tutaj profilaktyka. Co zrobić, żeby mieć zdrowe zęby? Jak sprawić, żeby dentysta zapraszał nas tylko na wizyty kontrolne, a nie takie, które polegają na leczeniu ubytków? Profilaktyka powinna wejść nam w krew i stać się naszym przyzwyczajeniem. Po pierwsze - odpowiednie odżywanie. Przecież zęby to część naszego organizmu i żeby dobrze nam służyły, muszą otrzymać od nas odpowiednie składniki ożywcze. Po drugie, unikanie cukru. Po trzecie, mycie, mycie i jeszcze raz mycie - najlepiej po każdym posiłku. Poza tym, częścią mycia zębów powinno być również używanie nici dentystycznej i płukanie jamy ustnej specjalnym płynem. Wtedy zęby będą nam wdzięczne.

Chyba każdy zna takie przysłowie, które mówi o tym, że ktoś boi się czegoś jak diabeł święconej wody lub unika kogoś/czegoś jak ognia. Nie bez powodu mówi się, że przysłowia są mądrościami ludowymi - wywodzą się z ludzkich doświadczeń. Większość dorosłych ludzi słysząc słowo "dentysta" traktuje je jak każde inne. Ale są tacy dorośli, którzy dostają wtedy białej gorączki. Dla nich gabinet dentystyczny to samo zło, unikają go jak tylko mogą, potrafią chodzić z bólem zęba (uśmierzanym lekami lub innymi domowymi sposobami) przez kilka tygodni. Co więcej, są tacy ludzie, którzy u stomatologa nie byli przez kilka lub kilkanaście lat. Stan ich jamy ustnej woła o pomstę do nieba. Często takie osoby kończą jako bezzębne. Wszystko przez tę niechęć. A wydawałoby się, że żyjemy przecież w XXI, cywilizowanym wieku, kiedy to dostęp do wiedzy, informacji i leczenia jest prawie nieograniczony, a ludzie są świadomi tego, co jest dla nich najlepsze. Chyba jednak na taki czas musimy jeszcze trochę poczekać.